Po co konwertować na HEIC
Argument za HEIC to miejsce, i jest to mocny argument. Kompresja HEVC zwykle zapisuje to samo zdjęcie w mniej więcej połowie bajtów JPG przy porównywalnej jakości wizualnej. W archiwum liczącym tysiące zdjęć ta różnica mierzy się w gigabajtach, niezależnie od tego, czy ograniczeniem jest telefon, limit w chmurze, czy dysk na kopie zapasowe.
Ceną jest zgodność. HEIC otwiera się pięknie na urządzeniach Apple i w nowszym oprogramowaniu, ale starsze programy, wiele konfiguracji Windows i większość formularzy przesyłania w sieci wciąż go odrzucają. To sprawia, że konwersja na HEIC jest decyzją archiwizacyjną, a nie decyzją o udostępnianiu: konwertuj zdjęcia, które przechowujesz, i zostaw JPG do kopii, które wysyłasz na zewnątrz.
Należy się tu też realistyczne zastrzeżenie. Konwersja już skompresowanego JPG koduje go na nowo, więc kopia HEIC jest o włos dalej od oryginału niż był JPG. Przy ustawieniach tego narzędzia różnica jest niewidoczna, ale dla niezastąpionych zdjęć najbezpieczniejszy schemat to trzymanie oryginałów obok oszczędnych kopii. Odwrotny kierunek, gdy plik musi się otwierać wszędzie, obsługuje Konwerter HEIC na JPG.